Suplementowanie czy spożywanie?

Różnego rodzaju mikro- i makroelementy, witaminy, aminokwasy możemy spożywać pod postacią leków czy suplementów diety. Ale tak naprawdę, dobrze zbilansowana dieta pokrywa zapotrzebowanie organizmu na te składniki bez potrzeby dodatkowego dostarczania ich z zewnątrz. Choć oczywiście nie można wykluczać sytuacji (choroba, długotrwały stres, intensywny wysiłek fizyczny), gdy tego typu suplementacja może okazać się niezbędna.

Z książki doktora Tomasza Dangela pod tytułem „Żywienie niskowęglowodanowe i suplementacja w ciąży” pochodzi następujący cytat : (…) Człowiek odżywiający się dobrym tłuszczem i odpowiednim białkiem nie jest głodny, więc zjada tylko to, co jest mu rzeczywiście potrzebne. Nie musi się objadać, jak osoby mające napady głodu z powodu wahań poziomów glukozy i insuliny we krwi. Coś w tym jest. Chociaż oczywiście znowu – są zwolennicy diety białkowo –tłuszczowej i są jej przeciwnicy.

Stosowanie zbilansowanej diety ułożonej przez dietetyczkę, która uwzględnia preferencje kulinarne, ulubione produkty i zapotrzebowania odżywcze, sprawia, że organizm czuje się dużo lepiej, nie ma skoków wagi, i nie odbijają się na niej okazjonalne szaleństwa z przyjemnościami.

Komponując własne posiłki, najlepiej kierować się ich smakiem i odpowiednią kompozycją. Warto również zwrócić uwagę – według zaleceń dietetyczki – na aspekt łączenia poszczególnych kategorii produktów, ich skład odżywczy oraz porę spożycia posiłku. To może wymagać trochę więcej wysiłku, ale na pewno warto spróbować.

Przede wszystkim trzeba chcieć, potem poświęcić czas na zdobycie wiedzy, a na koniec – co jest najtrudniejsze – zmienić nawyki. Wszystko jednak jest możliwe. Dajcie sobie 21 dni na wprowadzenie zmian a te same wejdą Wam w krew.