Fakty i mity o konserwantach w żywności

Wokół konserwantów w żywności narosło sporo mitów o „szkodliwej chemii” i „trujących ulepszaczach”. Czym właściwie są i jaki mają wpływ na nasze zdrowie?

Konserwanty to związki chemiczne, które przedłużają trwałość żywności. Niszczą one rozwijające się bakterie, mogące spowodować zatrucie organizmu. Dziś możemy je znaleźć w większości produktów spożywczych, ale same procesy konserwujące jak np. siarkowanie wina czy peklowanie mięsa są znane w przemyśle od wielu lat, a nawet wieków.

Obecnie stosowane substancje konserwujące objęte są regulacjami prawnymi i nie mogą być dodawane przez producentów dowolnie. To proces ściśle kontrolowany przez instytucje Unii Europejskiej. Przepisy obowiązują we wszystkich krajach członkowskich i dopuszczają do produkcji wyłącznie te środki, które są niezbędne, a zarazem bezpieczne dla konsumentów. Zanim jakakolwiek substancja trafi na listę dozwolonych składników, musi przejść szereg badań toksykologicznych i uzyskać akceptację Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności. Ustalane są także dopuszczalne ilości tych substancji w produktach.

Dzięki tym regulacjom używane dziś konserwanty są bezpieczniejsze dla konsumentów. W wyrobach marki Sokołów stosowany jest m.in. azotyn sodu, który hamuje rozwój bakterii produkującej toksyczny dla organizmu jad kiełbasiany. W produkcji mięsnej jest używany co najmniej od kilkuset lat. Z kolei octany nie tylko regulują i utrwalają smak, ale też zapobiegają rozwojowi bakterii „listeria monocytogenes”, wywołującej niebezpieczne infekcje, groźne szczególnie dla kobiet w ciąży.

Obie te substancje występują naturalnie m.in. w owocach oraz warzywach i to w ilościach znacznie większych niż w produktach mięsnych.

Szukając dla siebie najlepszych produktów powinniśmy zawsze wybierać sprawdzonych dostawców, którzy dają gwarancję jakości i bezpieczeństwa dla swoich wyrobów.