Bekon – król angielskiego śniadania

– Żeby dobrze wykarmić się w Anglii, powinieneś trzy razy dziennie jeść śniadanie – powiedział kiedyś brytyjski pisarz William Somerset Maugham. Trendy kulinarne się zmieniają, a Anglicy wciąż nie wyobrażają sobie życia bez fasolki, sadzonych jajek i oczywiście boczku.

Co więcej, obficie sięgają po te dania także przy innych okazjach, a tamtejsze restauracje oferują już „angielskie śniadanie” przez cały dzień. – Część osób funduje sobie taki posiłek w weekend, ale w trakcie tygodnia też przychodzi do nas wielu ludzi, którzy pracują w domu, mają spotkania biznesowe albo jedzą kanapki z bekonem przed wieczornym wyjściem na miasto – mówił „Guardianowi” Bill Collison, właściciel restauracji Bill’s.

Bekon potrafił zawładnąć sercami (i żołądkami) także poza Wielką Brytanią. W latach 90. w Stanach Zjednoczonych pisało się nawet o „becon manii”, gdy furorę robiła wysokoproteinowa dieta Atkinsa.

Mimo tych zawirowań boczek wciąż ma pokaźne grono fanów, doczekał się nawet książki: „Bacon. Love Story”. – Boczek jest z nami od tysięcy lat i przetrwał już niejedną negatywną kampanię straszącą chorobami – ostrzegała autorka Heather Lauer.

Skąd bierze się ta niesłabnąca miłość do bekonu, odporna na modę promującą niskokaloryczne posiłki? Sekret tkwi w unikalnych walorach zapachowych mięsa. Kiedy trafia ono na rozgrzaną patelnię, zaczynają się rozpadać kwasy tłuszczowe z tkanki mięśniowej. Uwalniają wtedy ponad 150 różnych cząsteczek, działających na różne receptory węchu. Nie bez powodu zapach smażonego boczku uwielbia tak wiele osób.

Działa na zmysły na tyle intensywnie, że coraz częściej wykorzystywany jest poza kuchnią. I to do bardzo osobliwych celów. Jedna z firm stworzyła specjalną nakładkę na smartfona, która sprzężona z budzikiem uwalniała woń smażonego boczku, by skutecznie postawić na nogi właściciela telefonu. Na rynku pojawiły się też perfumy o bekonowej woni, a nawet pachnące boczkiem poszewki na poduszki i… bielizna. Nigdzie jednak boczek nie wygląda tak dobrze jak na talerzu obok fasolki i sadzonych jajek.